Pełna atrakcji premiera „Supermocnych”. Zobacz, co powiedziała o swojej bohaterce Ala Tracz i o jakiej super mocy sama marzy?
To był wyjątkowy wieczór, który dostarczył zaproszonym widzom mnóstwo dobrej zabawy, ale i refleksji o przyjaźni, odwadze i mocy, która wszystko zmienia. We wtorek w warszawskim kinie Multikino Młociny na uroczystej premierze „Supermocnych” pojawili się popularni influencerzy, a także Ala Tracz, która w polskiej wersji językowej użyczyła głosu Zośce, głównej bohaterce komedii.

– Moja bohaterka jest wybuchowa, ale ma też swoją wrażliwą stronę. Gdy ktoś potrzebuje pomocy, natychmiast bierze sprawy w swoje ręce. Robi wszystko, by rozwiązać problem. Można też na niej polegać. W Zośce najbardziej podoba mi się właśnie to, że wszędzie jej pełno. Przyznam się, że ja też taka jestem i to mnie z nią łączy – mówiła wokalistka, która w 2020 roku reprezentowała Polskę na Eurowizji Junior.
I przyznała: – Bardzo się cieszę, że miałam okazję dołączyć do obsady dubbingu „Supermocnych”, bo to moja pierwsza główna rola. Jestem tym podekscytowana (…) Tę animację wyróżnia sam pomysł. To, że zwierzęta dostają super moce i mówią do nas, do ludzi, to oryginalne i ciekawe rozwiązanie. Nieczęste w bajkach.
A o jakiej super mocy marzy Ala Tracz?
– Chciałabym umieć latać albo mieć dar teleportacji, lub telekinezy (…) A największym wyzwaniem podczas nagrywania dubbingu do „Supermocnych” było przekazywanie swojej bohaterce emocji. Bo jednak każda postać ma swoją historię, w którą trzeba się zagłębić i poznać, by ją dobrze zagrać. I przyznaję, że od pierwszej chwili w studiu nie byłam pewna, czego się mogę spodziewać. To było dla mnie ogromne wyzwanie, które bardzo mnie motywowało. I przygoda – dodała.



