Ukochani bohaterowie Looney Tunes powracają w „Strusiu Pędziwiatrze i zemście Kojota”
Bip bip! Są takie dźwięki, których nie trzeba nikomu tłumaczyć. Takie pościgi, które pamiętamy z dzieciństwa i takie postacie, którym kibicujemy od pokoleń – nawet jeśli doskonale wiemy, że za chwilę coś wybuchnie, ktoś wpadnie w przepaść, a kolejna genialna pułapka okaże się kompletna katastrofą. Struś Pędziwiatr, Wiluś Kojot, Królik Bugs, Kaczor Duffy i pozostali ulubieńcy świata Looney Tunes wracają w filmie „Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota”.

Tym razem jednak za znajomym szaleństwem kryje się coś więcej niż niekończący się pościg. „Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota” to także opowieść o sile przyjaźni, sprawiedliwości i o tym, że nawet największy pechowiec zasługuje na swoją szansę. Oto trzon animowanej ekipy:
Wiluś Kojot – wieczny przegrany, który nigdy nie mówi „dość”
Jeśli istnieje ktoś, kto powinien otrzymać nagrodę za wytrwałość, to Wiluś Kojot ma ją w kieszeni. A właściwie miałby, gdyby po drodze nie wysadził jej w powietrze jednym z produktów ACME. Od lat obmyśla coraz bardziej wyrafinowane sposoby schwytania Strusia Pędziwiatra. Rakietowe sanie, sprężynujące buty i inne wynalazki miały zagwarantować mu sukces. Zamiast tego – przynosiły kolejne spektakularne porażki.
Jego największa wada? Duma, zaciekłość i skłonność do ryzyka. Wilkus potrafi być lekkomyślny, przebiegły i tak zaślepiony własnym planem, że trudno mu dostrzec, kiedy powinien odpuścić. Z drugiej strony – w tym tkwi jego fenomen. Bo choć regularnie ląduje pod głazem – zawsze wstaje i próbuje od nowa. Cóż za wytrwałość!
W „Strusiu Pędziwiatrze i zemście Kojota” ten dobrze znany bohater pokazuje nam swoje nowe oblicze. Zmęczony niekończącymi się katastrofami postanawia wreszcie powiedzieć „sprawdzam” firmie ACME, której wadliwe produkty przez lata zamieniały jego życie w pasmo nieszczęść. Tym razem nie chodzi już tylko o schwytanie Strusia. Chodzi o godność.
I choć Wiluś nie wypowiada w filmie ani słowa, potrafi wyrazić więcej niż niejeden filmowy bohater. Wystarczy jego spojrzenie, gest, mina albo charakterystyczna tabliczka i nagle przestajemy śmiać się z jego nieszczęść a zaczynamy my kibicować. Bo kto z nas nie miał dnia, w którym wszystko szło nie tak, jak powinno?
Struś Pędziwiatr – szybkość, spryt i odrobina bezczelności
Oto on – nieuchwytny mistrz ucieczek, postrach pustynnych szos i największa obsesja Wilusia Kojota. Struś Pędziwiatr od lat udowadnia, że czasem najlepszym planem jest po prostu być szybszym od wszystkich wokół.
Jego największą zaletą jest błyskawiczny refleks i umiejętność wychodzenia cało z sytuacji, które dla innych skończyłyby się katastrofą. Nie potrzebuje skomplikowanych strategii ani arsenału gadżetów. Wystarczy mu prędkość, spryt i to charakterystyczne „bip bip”.
Zazwyczaj Struś jest irytująco nieuchwytny, co doprowadza Kojota do granic wytrzymałości. W nowym filmie Pędziwiatr okazuje się jednak kimś więcej niż tylko niedoścignionym celem. Ma zaskakująco dobre serce i staje się częścią historii, w której liczą się nie tylko szybkość i spryt, ale też lojalność i solidarność.
Królik Bugs – luz, inteligencja i własne zasady
Gdy sytuacja robi się naprawdę poważna, dobrze mieć po swojej stronie kogoś, kto nie traci głowy. A jeśli przy okazji ma cięty język, błyskotliwy umysł i talent do wychodzenia z najtrudniejszych opresji – tym lepiej! Oto Królik Bugs – mistrz ciętej riposty, niekwestionowany specjalista od zachowywania zimnej krwi i jeden z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów świata animacji.
Bugs od zawsze wiedział, że siła nie musi oznaczać przewagi fizycznej. Często wystarczy spryt, wyczucie chwili i umiejętność przechytrzenia przeciwnika jego własną bronią. Słabością Bugsa może być jednak nadmierna pewność siebie. Ale czy nie dlatego właśnie jest on tak fascynujący?
W „Strusiu Pędziwiatrze i zemście Kojota” Bugs dołącza do walki z bezduszną korporacją ACME. Jego znajomości i inteligencja mogą okazać się bezcenne, gdy trzeba rzucić wyzwanie przeciwnikowi znacznie potężniejszemu niż kolejny rywal w kreskówkowym pojedynku.
W POLSKIEJ WERSJI JĘZYKOWEJ KRÓLIK BUGS MÓWI GŁOSEM TOMASZA BEDNARKA
Kaczor Duffy – wielka osobowość i jeszcze większe ego
Nie byłoby świata Looney Tunes bez bohatera, który potrafi zrobić wokół siebie więcej zamieszania niż niejeden wybuchający wynalazek ACME. Kaczor Duffy to osobowość, obok której trudno przejść obojętnie. Ekspresyjny, temperamentny i przekonany o własnej wyjątkowości. Duffy potrafi skomplikować nawet najprostsze sprawy, a mieszanka ambicji, chaosu i komicznej przesady czyni go tak charakterystycznym.
W tym filmie Duffy pokazuje się też od nieco innej, bardziej tajemniczej i niejednoznacznej strony. On wie coś, co może sprowadzić na niego poważne niebezpieczeństwo, więc skrywa się przed światem w pewnym zamkniętym miejscu. Ponieważ jest niezwykle ważnym ogniwem w śledztwie przeciwko ACME, wszyscy chcą go znaleźć.
W POLSKIEJ WERSJI JĘZYKOWEJ KACZOR DUFFY MÓWI GŁOSEM STEFANA KNOTHE
Kurak Leghorn – kiedy kogut ma władzę, a korporacja nie ma skrupułów
W tej historii zagrożenie nie czai się wyłącznie w kolejnej pułapce na pustyni. Tym razem bohaterowie mierzą się z potężna firmą ACME. Na ich drodze staje również jej prezes Kurak Leghorn, reprezentowany przez koguta, który za bardzo obrósł w piórka.
Kurak reprezentuje świat wielkich interesów i korporacyjnej bezduszności. W opowieści, w której Wiluś wreszcie chce się rozliczyć z latami niepowodzeń, prezes ACME staje po stronie systemu, który nie zamierza łatwo przyznać się do błędów.
W tym starciu nie chodzi już o to, kto jest szybszy, sprytniejszy czy lepiej zastawi pułapkę. Chodzi o odpowiedzialność. Bo nawet najbardziej absurdalna kreskówkowa katastrofa nabiera zupełnie innego znaczenia, gdy ktoś zaczyna zadawać niewygodne pytania.
W POLSKIEJ WERSJI JĘZYKOWEJ KOGUT LEGHORN MÓWI GŁOSEM DARIUSZA ODIJA
Tweety – mały, żółty i niebezpieczny
Tweety z kolei wygląda na uosobienie niewinności: mały, żółty ptaszek o wielkich oczach i słodkim spojrzeniu, któremu trudno odmówić uroku. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom! Pod delikatnym wyglądem kryje się sprytny i czujny bohater, który potrafi doskonale zadbać o własne bezpieczeństwo.
Jego największym atutem jest umiejętność wychodzenia cało z opresji, nawet gdy sytuacja wydaje się beznadziejna. Bywa przebiegły i doskonale wie, jak wykorzystać swoją niepozorność, a dzięki temu nie daje się łatwo przechytrzyć. Tweety przypomina, że pozory mylą, a za najsłodszym uśmiechem może kryć się całkiem niezły spryciarz. A może wręcz… zdrajca?
W POLSKIEJ WERSJI JĘZYKOWEJ TWEETY MÓWI GŁOSEM LUCYNY MALEC
Porky – prosiaczek o złotym serduszku
Prosiaczek Porky jest dowodem na to, że nie trzeba być największym i najgłośniejszym, żeby na dobre zapisać się w historii animacji. Sympatyczny, nieco nieśmiały i często zakłopotany Porky jest przeciwieństwem przebojowych gwiazd Looney Tunes.
Jego urok tkwi w naturalności i łagodnym usposobieniu, a także w tym charakterystycznym sposobie mówienia, który uczynił go jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci świata kreskówek. Porky nie zawsze czuje się w nim pewnie, ale właśnie ta nieporadność sprawia, że łatwo go polubić.
W POLSKIEJ WERSJI JĘZYKOWEJ PORKY MÓWI GŁOSEM ALEKSANDRA MIKOŁAJCZAKA
Dr Lorre i Babcia – znajome twarze w świecie pełnym niespodzianek
W galerii bohaterów filmu nie zabraknie również dr. Lorre’a i Babci. Ich obecność dopełnia ten wyjątkowy świat, w którym spotykają się postacie doskonale znane z klasycznych kreskówek. Babcia tęskni za doktorkiem, który zaginął w tajemniczych okolicznościach. Kto za tym stoi? Wydaje się, że wszystkie tropy prowadzą do pewnej korporacji.
W POLSKIEJ WERSJI JĘZYKOWEJ DR LORRE MÓWI GŁOSEM TOMASZA MARZECKIEGO A BABCIA – EWY KANI
„Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota” to idealny film na rodzinne wyjście do kina. To film dla widzów od 0 do 100 lat! Warto pokazać dzieciom bohaterów, które ukształtowały ich rodziców czy dziadków, a może nawet pradziadków. Pewne rzeczy się starzeją, ale nie dotyczy to Looney Tunes. To co – widzimy się w kinie 20 listopada?!
OPIS FILMU
Wiluś Kojot od lat ściga Strusia Pędziwiatra. Takie hobby… na granicy obłędu. Zastawił na niego setki pułapek, przemierzył tysiące mil i wszystko na nic. I nagle olśnienie! Czy to przypadek, że w chwili każdej bolesnej porażki posługiwał się osławionymi produktami firmy Acme? Za stary z Wilusia kojot, by wierzył w takie przypadki. Ale jak udowodnić, że potężna międzynarodowa firma zarabia miliardy wciskając niebezpieczny chłam, swoim rysunkowym konsumentom? Wystarczy mieć adwokata i świadka. Gorzej, gdy adwokat to zwykły lebiega, a świadek to niedościgniony Struś Pędziwiatr! A już całkiem kiepsko, gdy okaże się, że typy z Acme nie mają żadnych skrupułów i gotowi są na wszystko, byle Wiluś Kojot nie odkrył ich paskudnego sekretu. Ale Wiluś to twardy zawodnik, Struś Pędziwiatr ma zaskakująco dobre serce, a na dodatek Królik Bugs ma swoje dojścia. Gdy połączą siły, nawet Acme powinno zacząć się bać.
Reżyseria:
Dave Green („Wojownicze żółwie ninja: Wyjście z cienia”, „Earth to Echo”)
Obsada:
John Cena („Szybcy i wściekli 10”, „Legion Samobójców: The Suicide Squad”, „Bumblebee”, „Peacemaker” – serial, „Freelance”)
Will Forte („Cztery pory roku” - serial, „Nebraska”, „Spuszczone ze smyczy”, „Szkoła melanżu”, „22 Jump Street”)
Lana Condor („Do wszystkich chłopców, których kochałam”, „X-Men: Apocalypse”, „Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze”)
Tytuł oryginalny: „Coyote vs. Acme”
Gatunek: komedia familijna
Produkcja: 2026
Dystrybucja w Polsce: Monolith Films
