Powrót do artykułów

Kto kupił Nicolasa Cage’a za milion dolarów? PREMIERA ZWIASTUNA DO FILMU „NIEZNOŚNY CIĘŻAR WIELKIEGO TALENTU”

Żywa legenda kina, prawdziwy skarb narodów, czyli Nicolas Cage wciela się w siebie samego w szalonej komedii akcji: „NIEZNOŚNY CIĘŻAR WIELKIEGO TALENTU”.

Wielka popularność może okazać się bardzo kłopotliwa, gdy Twoim wielbicielem okazuje się najprawdziwszy czarny charakter.

Potrzebujący zastrzyku gotówki hollywoodzki gwiazdor Nicolas Cage (w tej roli Nicolas Cage) przyjmuje zaproszenie do posiadłości tajemniczego milionera, nie podejrzewając, że staje się uczestnikiem bardzo niebezpiecznej gry.

W filmie „NIEZNOŚNY CIĘŻAR WIELKEIGO TALENTU” Cage wciela się w… Nicolasa Cage’a, gwiazdę kina, której wielkim fanem jest pewien meksykański miliarder Javi (Pedro Pascal). Niespełniony twórczo i stojący na krawędzi bankructwa Nick przyjmuje ofertę 1 miliona dolarów za udział w urodzinach miliardera, który w rzeczywistości jest baronem narkotykowym. Cage ma odgrywać przed nim ukochane scenki ze swoich największych ról. Wydaje się, że czeka ich szampańska zabawa. Nieoczekiwanie sprawy przybierają szalony obrót, gdy Cage zostaje zwerbowany przez agentkę CIA (Tiffany Haddish), która od lat poluje na Javiego. Sytuacja wymyka się spod kontroli, ale aktor nie ma wyboru i musi dalej grać w tę grę, jeśli chce uwolnić z rąk Javiego swoją żonę i córkę.

Cage zapytany na ile w wykreowanej w filmie postaci jest on sam odpowiedział: „To dobre pytanie, na które wciąż próbuję sobie odpowiedzieć. Jedna z moich odpowiedz brzmi: nigdy nie zobaczę tego filmu. Ale podobno to dobry materiał i ludzie pokochają ten film. Twierdzi tak mój menadżer, Mike Nilson, który jest też jednym z producentów.  Mi jednak trudno byłoby oglądać się na ekranie siebie, jako neurotyka przepełnionego różnymi lękami. Nawet reżyserowi powiedziałem, że w rzeczywistości jestem cichym, spokojnym, głęboko medytującym człowiekiem i rola znerwicowanego kolesia nie jest dla mnie. Ale on po prostu powiedział, że mój neurotyczny Cage jest najlepszym Cagem. Więc cóż… powiedziałem po prostu: zróbmy to”.