17 lipca 2024

Szyc, Zielińska, bracia Mroczek, Mądra Babcia i inni. Plejada gwiazd na premierze „Był sobie kot”. Mamy pierwsze recenzje!

Pobierz zdjęcia z premiery

Już od najbliższego piątku (19 lipca) w kinach w całej Polsce będzie można zobaczyć najnowszą komedię animowaną „Był sobie kot”. W Multikinie Złote Tarasy odbyła się premiera filmu, a imprezę zaszczycili swoją obecnością aktorzy, którzy użyczyli głosów postaciom filmowym: Borys Szyc (w roli kota Becketta), Katarzyna Zielińska (w roli Grace), Rafał Mroczek (Cameron), Marcin Mroczek (Kirk), Beata Borucka, czyli Mądra Babcia (Gryzelda), Marysia Krzyżanowska, Katarzyna Polewany, Mateusz Kwiecień i Norbert Kaczorowski.

Nie zabrakło też innych, znanych i lubianych gości, którzy razem ze swoimi dziećmi przyszli obejrzeć zabawną komedię, m.in. Beata Sadowska z synami i Milena Rostkowska Galant z córką. Imprezę poprowadziła znana dziennikarka telewizyjna Anna Lewandowska.

Mamy pierwsze recenzje „Był sobie kot”

Wśród gości najbardziej poruszone były dzieci, na które po seansie czekała moc atrakcji w postaci ręczne wykonanych cukierków oraz niebieskiej waty cukrowej. A co o filmie powiedzieli nam zaproszeni dziennikarze?

Czy jedno życie wystarczy? Pewnie tak, ale pod warunkiem, że żyjesz i kochasz z całych sił. Dlatego zawsze warto dawać sobie kolejną szansę, nie rezygnować z marzeń i się nie poddawać. „Był sobie kot” to jedna z bardziej wzruszających i pięknych animacji, jaka pojawiła się w kinach. Bardzo polecam ­- i dzieciom tym małym, i tym dużym Paulina Koziejowska, dziennikarka, prowadząca z Maciejem Orłosiem podcast „W związku”

Piękna opowieść o tym, że choć można mieć dziewięć żyć, to wystarczy jedno pod warunkiem, że się kocha. Kocha bezinteresownie i prawdziwie. Opowieść o miłości, przyjaźni i uroczym sierściuchu. Polecam! Beata Sadowska, dziennikarka, pomysłodawczyni platformy Mentalist

„Był sobie kot” to urocza i wzruszająca opowieść, która porusza serca wszystkich widzów niezależnie od wieku. Film dla dzieci, który doskonale ukazuje, że życie często daje drugą szansę. I nigdy nie jest za późno na to, aby stać się lepszym człowiekiem i naprawić swoje błędy. Ewelina Gołębiowska, szefowa redakcji WP Film

Mądry, jakościowy i przede wszystkim wciągający! Liczne zwroty akcji, świetnie poprowadzone postaci i kunszt aktorski sprawią, że „Był sobie kot” zachwyci nie tylko najmłodszych. Martyna Mikołajczyk, dziennikarka TVN Style

O fabule filmu:

Pewien rozpieszczony i samolubny kocur wiedzie lekkomyślne życie nie doceniając troski i miłości jaką otacza go jego opiekunka. Gdy na skutek wariackiego wybryku traci ostatnie już dziewiąte życie, staje mordka w mordkę z nieodwracalnym. Sądząc, że jego ziemska podróż właśnie dobiegła końca, kocur wpada w popłoch. Okazuje się jednak, że znowu ma więcej szczęścia niż rozumu, bo łaskawy Stwórca postanawia dać mu jeszcze jedną szansę. A właściwie jeszcze 10 szans. Kocur powraca na ziemię, by odebrać lekcję wdzięczności, przyjaźni i miłości. Zachwycony obiecuje sobie, że tym razem będzie zupełnie inny niż dotąd. Ale że aż tak inny?! Otóż kocur w każdym kolejnym wcieleniu będzie przybierał niespodziewaną formę i kształt. Jako papuga, rozkoszny szczur, nieporadny karaluch, borsuk, a raz nawet, o zgrozo! pies, będzie musiał stawić czoła szalonemu naukowcowi, który chce zniszczyć naturalną harmonię w przyrodzie. Czy uda mu się wykorzystać tę szansę i stać się najlepszą wersją samego siebie?

Tytuł oryginalny: 10 Lives

Czas trwania: 88 minut

Gatunek: komedia animowana

Był sobie kot

Artykuł powiązany z filmem
O filmie Zwiastun