Alonzo Ruizpalacios o kulisach filmu „Apetyt na więcej. La Cocina”. – Jako student pracowałem na zmywaku – mówi reżyser. W kinach od 28 marca
Już godziny dzielą nas od kinowej premiery filmu „Apetyt na więcej. La Cocina” z Rooney Marą w roli głównej. To opowieść o burzliwych losach pracowników wielkiej nowojorskiej restauracji, w której miłość, przyjaźń, rywalizacja, zdrada, kradzież i wielkie marzenia odmierzone w idealnych proporcjach składają się na wyśmienite filmowe danie.
– Pomysł na ten film zrodził się w czasach, gdy jako student pracowałem na zmywaku w lokalu Rainforest Cafe w centrum Londynu (…) W tamtym czasie po raz pierwszy przeczytałem sztukę Arnolda Weskera „The Kitchen”, która stała się inspiracją dla scenariusza tego filmu. Czytanie tej sztuki, kiedy jednocześnie pracowałem w gastronomii, sprawiło, że doświadczenie to stało się o wiele ciekawsze (a dni pracy znośniejsze). Pamiętam, że uderzył mnie wtedy złożony system kastowy, który nadal istnieje w profesjonalnych kuchniach i jest nieodzownym elementem ich funkcjonowania – wyjaśnia reżyser Alonso Ruizpalacios.

Brutalna rzeczywistość gastronomii
– Filmowa „The Grill” to restauracja, która mieści się w centrum Nowego Jorku i cieszy się ogromną popularnością wśród turystów i nieudokumentowanych imigrantów. Praca tu jest bardzo trudna, a jedzenie dalekie od ideału (…) Kucharze niechętnie serwują kolejne dania, mając świadomość ich niskiej jakości. W takich warunkach nie ma miejsca na kulinarną sztukę, dlatego „Apetyt na więcej. La Cocina” to film, który obnaża brutalną rzeczywistość gastronomii. Chciałem pokazać, co naprawdę dzieje się w miejscach, które codziennie obsługują tysiące klientów; gdzie nie ma czasu na dbałość o szczegóły; gdzie każda potrawa jest „doprawiona” potem pracowników – mówi Ruizpalacios.
Ale to nie wszystko!
– „Apetyt na więcej. La Cocina” dotyka również tematu duchowej bezdomności. Choć mogłoby się wydawać, że to film wyłącznie o imigracji, jego głębszy przekaz leży gdzie indziej. Status bohaterów jako nieudokumentowanych imigrantów jest po prostu ich rzeczywistością, czymś oczywistym. Ale to, z czym naprawdę się zmagają, to poszukiwanie poczucia własnego ja, wspólnoty i braterstwa pomimo trudów pracy, którą wykonują. Drugim głównym motywem jest praca – walka o przetrwanie ludzkiej duszy pośród niepowstrzymanej machiny globalnego kapitalizmu – dodaje reżyser Alonso Ruizpalacios.

Czy w kuchni rzeczywiście nie ma miejsca na marzenia? Warto wybrać się do kina, by po seansie spróbować odpowiedzieć sobie na to pytanie. Na koniec przypominamy jeszcze, że „Apetyt na więcej. La Cocina” wchodzi do kin już 28 marca.
O FILMIE:
W „Apetyt na więcej. La Cocina” będą mieli okazję zobaczyć kuchnia wielkiej nowojorskiej restauracji, która jest jak mikrokosmos, w którym krzyżują się drogi grupy marzycieli z różnych stron świata. Ich aspiracje i pragnienia boleśnie konfrontują się z rzeczywistością zarządzanej żelazną ręką restauracji.
Młoda, lecz doświadczona kelnerka Julia (Rooney Mara) i utalentowany kucharz Pedro muszą ukrywać swoją relację. Młodziutka Estela dopiero wchodzi w ten świat. Pracujący tu od lat Max za wszelką cenę chce udowodnić swój talent. Nonzo marzy, by sprowadzić do Nowego Jorku rodzinę. Na wszystkich z góry spogląda właściciel Rashid, dla którego liczy się tylko sprawnie funkcjonujący biznes. Gdy pewnego dnia rano, szef zmiany odkrywa kradzież, wszyscy stają się podejrzani.
W „Apetyt na więcej. La Cocina” wystąpili, m. in.: Raul Briones („Północne niebo nad pustką”, „Na zawsze w moim sercu”), Rooney Mara („Dziewczyna z tatuażem”, „Social Network”, „Carol”, „Panaceum”, „Ona”), Oded Fehr („Mumia”, „Resident Evil: Zagłada”, „Czarna lista” – serial, „Boski żigolo”), James Waterston („Stowarzyszenie Umarłych Poetów”, „Czarna lista” – serial, „Żona idealna” – serial, „Sześć stóp pod ziemią” – serial).
Scenariusz i reżyseria: Alonso Ruizpalacios („Narcos: Meksyk” – serial, „Film o policjantach”).
Gatunek: dramat.
Produkcja: USA 2024.
Dystrybucja w Polsce: Monolith Films.