„Surfer” z Nicolasem Cage’em ma aż 87 proc. pozytywnych opinii na Rotten Tomatoes! Dlaczego widzowie powinni KONIECZNIE go obejrzeć?
Już 2 maja do kin wchodzi „Surfer”, najnowszy film Lorcana Finnegana z Nicolasem Cage’em w roli głównej, do którego zdjęcia są autorstwa polskiego operatora Radosława Ładczuka. – To film, który przypomina dziwny sen, eksplorujący tematy materializmu, tożsamości, poczucia przynależności, stłumionych wspomnień, męskości i odrodzenia. Nakręciliśmy go na odległej plaży i parkingu w Yallingup, w Zachodniej Australii. To było niezwykłe i fascynujące doświadczenie (…) Wierzę, że widzom przypadnie do gustu – mówi reżyser Lorcan Finnegan.
Ci, którzy już mieli okazję zobaczyć „Surfera” byli nim zachwyceni – o czym świadczy zdecydowana większość pozytywnych opinii na Rotten Tomatoes. Poniżej zebraliśmy najciekawsze z wpisów rekomendujących „Surfera”.
Oto one:
„To nie jest klasyczne, cukierkowe kino. Tylko film, który pobudza do myślenia i refleksji. Oprócz ciekawej fabuły warto zwrócić uwagę na genialnego Nicolasa Cage’a. On się nie starzeje i cały czas jest w wybornej formie” – przyznał Oscar Goff, Boston Hassle.
„Nicolas Cage mistrzowsko porusza się na falach toksycznej męskości” – skomentował Rafeael Motamayor, Slashfilm.
„To słodko-gorzki film, który piętnuje prymitywną męskość i idiotyczne zasady (…) Naprawdę warto się na niego wybrać” – zauważył Matt Donato, Certified Forgotten.

„Główny bohater z minuty na minutę rozpada się na oczach widzów. Widzimy, jak próbuje nie zwariować i osiągnąć swój cel. To film, który trzyma w nieustającym napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Brawa za scenariusz, pomysł i Cage’a w roli głównej. Nie wyobrażam sobie nikogo innego na jego miejscu” – stwierdził Abe Friedtanzer, Awards Buzz.
„To film przede wszystkim dla zagorzałych wielbicieli talentu aktorskiego Nicolasa Cage’a. I dla tych, którzy uwielbiają oglądać ekstremalne przeżycia i dramaty na dużym ekranie” – powiedziała Carmen Paddock, Take ONE Magazine.
„Ta produkcja w sposób mistrzowski pokazuje i zgłębia zjawisko toksycznej męskości, tożsamości i negatywnych aspektów bycia lokalsem, który nie liczy się z przyjezdnymi. A wręcz jest wobec nich agresywny (…) „Surfer” jest przede wszystkim filmem klasy B – i jako taki – spełnia wszelkie wymogi gatunkowe, ale też daje od siebie coś więcej – mądry przekaz i psychologiczną głębię. Momentami bywa naprawdę obrzydliwy, epatuje przemocą, ale każdy widz w pewnym momencie dochodzi do wniosku, że tego typu środki wyrazu w tym filmie były niezbędne. Brawo!” – dodała Hoai-Tran Bui, Inverse.
Dodajmy na koniec, że „Surfer” w kinach już od 2 maja.
O FILMIE:
Były surfer (Nicolas Cage) powraca na rajską plażę swojego dzieciństwa, by spędzić czas z nastoletnim synem. To ma być męski weekend pośród oceanicznych fal. Jednak grupa lokalsów roszczących sobie prawa do tutejszej plaży, zabrania przybyszom wstępu na „ich teren”.
Rozdrażniony przez zaczepki aroganckich osiłków mężczyzna próbuje pokazać kto tu rządzi i zachować twarz w oczach syna. Wkrótce boleśnie przekona się jednak, w jak nierówną wdał się grę.
Rozpalona piekielnym upałem plaża staje się koszmarną pułapką, z której wyrwać się może jedynie stawiając czoła lokalnej bandzie, przed którą drży nawet policja.
Reżyseria: Lorcan Finnegan.
Scenariusz: Thomas Martin.
Zdjęcia: Radek Ładczuk.
Obsada: Nicolas Cage („Zostawić Las Vegas” – OSCAR, „Dzikość serca”, „60 sekund”, „Con Air – lot skazańców”, „Twierdza”, „Świnia”, „Bez twarzy”); Julian McMahon („Paranoja”, „RED”, „Bez skazy” – serial, „Trio z Plainview”); Nicholas Cassim („Spryciarz” – serial, „Kochanie, poznaj moich kumpli”).
Gatunek: thriller.
Produkcja: USA / Australia 2025.
Dystrybucja w Polsce: Monolith Films.