Jake Gyllenhaal i Henry Cavill jako specjaliści od brudnej roboty w „Zawodowcach”. Aktorzy o roli, filmie i współpracy z Ritchie. Film w kinach
Od tygodnia można oglądać na dużym ekranie„Zawodowców”, najnowszy film akcji, który wyszedł spod ręki Guya Ritchiego. To połączenie misternej intrygi, porywających scen akcji z solidną dawką humoru. W tym pędzącym przez kilka kontynentów filmowym rollercoasterze zagrali, m.in. Jake Gyllenhaal i Henry Cavill.
Jakimi wrażeniami się podzielili? Czy Ritchie rzeczywiście jest bardzo wymagającym reżyserem?
– To mój drugi raz i drugi film, który zrobiliśmy razem. Z Guyem to coś więcej niż praca, to relacja – mówiłGyllenhaal. Natomiast Cavill opowiadał:– Moim zdaniem Guy w pracy roztacza wyjątkową magię. Nie wiemy, co będzie się działo, ale poddajemy się prądowi. Trzeba się odprężyć i wtedy jest frajda.

A jak układała im się współpraca z Eizą González?
– Ona rządziła. Dzięki Bogu za Eizę, bo bez jej urody widzielibyście tylko dwóch spoconych facetów – twierdził Cavill. Gyllenhaal uważał podobnie: – Pracowaliśmy wszyscy razem, ale fundamentem była Eiza. Tak samo jak Rachel. Jest naszą szefową. Słuchamy jej oraz ją chronimy. Jest mózgiem, a my muskułami.
Jak wspominają ujęcia plenerowe, które zapierają dech w piersiach?
Jak na wakacjach…
– Gra w plenerze pozwala wzbogacić postać. To dużo lepsze niż tylko jakaś wyciszona hala. A sama lokalizacja staje się też postacią w filmie – zauważył Jake Gyllenhaal.
A Henry Cavill zapewnił: – Film to zawsze ciężka praca, ale na planie „Zawodowców” byliśmy rozpieszczani. Mieliśmy piękną pogodę, uroczy ocean i wspaniałych ludzi na wyspie. Weekendy faktycznie wyglądały jak byśmy byli na wakacjach (…) A praca z Jakiem to czysta radość. Ma niezwykły talent i poczucie humoru. Mówię poważnie. Jest bardzo, bardzo dobry, a to znacząco ułatwia zadania aktorom.

Na zakończenie Jake Gyllenhaal dodał: – Skoro już prawimy sobie komplementy i głaszczemy ego, powiem, że to była wielka frajda. Możemy na sobie polegać, a w filmie Guya Ritchiego jest zawsze dużo improwizacji i zmian kwestii na bieżąco. Obecność partnera, który ma w tym większe doświadczenie i służy pomocą jest po prostu świetna. Na planie bawiliśmy się naprawdę znakomicie.
O czym jest film?
Główną bohaterką „Zawodowców” jest Rachel (Eiza González), działająca w szarej strefie specjalistka od załatwiania ekstremalnie trudnych spraw dla wyjątkowo bogatych klientów, otrzymuje zlecenie od grupy nowojorskich inwestorów. Ma odzyskać dług od mieszkającego na prywatnej wyspie i dysponującego własną armią miliardera o szemranej reputacji.
Gdy zawodzą cywilizowane metody negocjacji i staje się jasne, że dłużnik nie ma najmniejszego zamiaru regulować należności, do gry wchodzi ekipa do zadań specjalnych. To grupa byłych żołnierzy, z którymi Rachel pracuje od lat.
Wspólnie opracowują i wcielają w życie misterny plan wtargnięcia na wyspę, „załatwienia sprawy” i ucieczki. Brzmi prosto, ale ludzie miliardera są przygotowani na taką ewentualność, a okazywanie litości nie należy do zakresu ich obowiązków.
Reżyseria: Guy Ritchie („Sherlock Holmes”, „Porachunki”).
Obsada: Jake Gyllenhaal („Tajemnica Brokeback Mountain”, „Wolny strzelec”, „Donnie Darko”), Henry Cavill („Batman vs Superman: Świt sprawiedliwości”, „Człowiek ze stali”, „Liga Sprawiedliwości”), Eiza González („Baby Driver”, „Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw”, „Godzilla vs. Kong”, „O wszystko zadbam”), Rosamund Pike („Śmierć nadejdzie jutro”, „Zaginiona dziewczyna”).
„Zawodowcy” do obejrzenia tylko w kinach od 29 maja.
Dystrybucja filmu w Polsce jest Monolith Films.