25 lutego 2025

Rodzice o „Jeden na milion”. „Oczy się szkliły, a ciszę przerywały ciężkie westchnienia”, „Zobaczyłam scenę ze swojego życia” – mówią. Film w kinach

Od 21 lutego można oglądać w kinach wzruszającą, familijną produkcję „Jeden na milion” w reżyserii Jona Gunna. To historia o niezwykłym chłopcu – Austinie, który ma spektrum autyzmu i cierpi na wrodzoną łamliwość kości. Korzystając z okazji oddaliśmy głos rodzicom, którzy na co dzień opiekują się niepełnosprawnymi dziećmi.

Jakimi refleksjami podzielili się po obejrzeniu tej wyjątkowej produkcji?

Najciekawsze opinie:

Miałam okazję wcześniej zobaczyć zwiastun „Jednego na milion”. Pamiętam to doskonale. Mój mąż rzucił wówczas pytanie: nie wystarczy nam niepełnosprawności na co dzień, w domu? Tak, wtedy byliśmy niemal przekonani, że to kolejny film o jakiejś chorobie, jakimś dziecku i… tyle (…) Zasiadaliśmy do seansu po wyjątkowo trudnym dniu, tygodniu, a dosłownie dzień wcześniej widzieliśmy inny tytuł, również wokół tematu niepełnosprawności. Obejrzeliśmy całość bez przerw, nie odzywaliśmy się do siebie. Siedzieliśmy w ciemności, wpatrzeni w ekran telewizora, a w pojedynczych momentach, u każdego z nas w innych – oczy się szkliły, a ciszę przerywały ciężkie westchnienia. Dlaczego…? Bo w pewnych konkretnych scenach zobaczyliśmy siebie, nas. I nie, te sceny nie były absolutnie 1:1 w stosunku do realnego życia. Nie o to chodzi. Tam były emocje, które nam towarzyszą na co dzień. I ktoś je w końcu pokazał. Ktoś pokazał kompozycję walki, strachu, bezsilności, wściekłości, wzlotów i upadków, na niemal każdym naszym kroku. Ktoś pokazał nas, rodziców – opowiada Ania, mama dziecka z OzN (Osoby z Niepełnosprawnością – przyp. aut.), na stronie Fundacji „Jesteśmy Ważni”.

„Jeden na milion” to film, który mnie zaskoczył. Zwiastun sugerował historię Austina – chłopca z niepełnosprawnościami – i myślałam, że to będzie kolejny film o dziecku z trudnościami. Tymczasem okazało się, że to przede wszystkim opowieść o jego rodzicach i ich codziennej walce o rodzinę. Nie powiem, że realistycznie pokazuje życie takich rodzin – bo jest to raczej polukrowana wersja naszej rzeczywistości – ale porusza bardzo ważny temat: perspektywę rodzica dziecka z niepełnosprawnością. To coś, co dopiero raczkuje w przestrzeni publicznej, a przez dekady było pomijane w produkcjach o osobach z niepełnosprawnościami (…) Były momenty, gdy naprawdę się wzruszyłam, bo zobaczyłam scenę ze swojego życia, i były też takie, gdy śmiałam się na głos. Podsumowując – bardzo dobrze się bawiłam, a przecież o to chodzi w kinie. Co dla mnie ważne – nie było w tym filmie nic, co by mnie oburzyło czy wywołało niesmak, a to ogromny sukces, bo przy filmach o takiej tematyce zazwyczaj pojawia się moment, kiedy myślę: „No, przesadzili teraz”. Tutaj tego nie było. Jako mama dziecka z autyzmem dobrze się bawiłam i z czystym sercem mogę polecić tę produkcję – zwierza się Dominika, mama dziecka z OzN.

Żyjemy w samym centrum tematu niepełnosprawności i już trochę przywykłem, że to dość hermetyczna społeczność, nie do końca dostrzegana przez innych. Da się odczuć niezrozumienie, nie da się temu zaprzeczyć. Dlatego, podobnie jak Marek, z dużym dystansem podszedłem do premiery filmu. Owszem, zgodziłem się i obejrzałem. Teraz mogę jednak z całą pewnością przyznać: to WAŻNY film. Nie jest doskonały. I nie będzie. Dlaczego? Bo każdy rodzic taki jak my – ma inne doświadczenia i oczekiwania (…) Ktoś powie, że zbyt cukierkowo, a ktoś, że z za dużą przesadą. Bo jesteśmy naprawdę różni. Stoją za nami inne historie i to one wpływają na nasze opinie. Film wzbudza wiele emocji. I pokazuje emocje, co jest niesłychanie istotne! Pokazano emocje rodziców dzieci z niepełnosprawnością w sposób realny, momentami wręcz mocny. To jest naprawdę potrzebne – zauważa Bartek, tata dziecka z OzN.

„Jeden na milion” to film, do którego podchodziłem z dużym dystansem. Jako tata dziecka z niepełnosprawnością na co dzień mam tych trudnych tematów wystarczająco dużo, więc raczej unikam podobnych historii na ekranie. Po prostu nie mam potrzeby oglądać tego jeszcze w filmach. Ale ten mnie zaskoczył. Po kilkunastu minutach wciągnąłem się i z każdą kolejną sceną czułem, że to nie jest kolejna ciężka, przytłaczająca opowieść, tylko film, który – mimo trudnej tematyki – przynosi sporo rozrywki i daje oddech (…) Oczywiście, rzeczywistość na co dzień bywa trudniejsza, mniej wygładzona, ale w tej historii zobaczyłem jedną scenę, która tak mocno przypomniała mi naszą sytuację, że aż ścisnęło mnie w gardle. Nie było tu przesady ani sztuczności, które często mnie rażą w tego typu produkcjach. Jako tata dziecka z niepełnosprawnością dobrze spędziłem ten czas i z czystym sumieniem mogę polecić ten film – nawet tym, którzy, tak jak ja, zwykle omijają takie tematy – twierdzi Marek, tata dziecka z OzN.

Dodajmy jeszcze, że „Jeden na milion” jest dostępny w wersji z napisami lub dubbingiem. Zapraszamy do kin!

O filmie:

Austin Lerette to niezwykły chłopak. Ma autyzm, a jego kości są tak kruche, że każdy upadek może doprowadzić do złamania. Ale Austin się nie łamie. Kocha swoją rodzinę, kolegów, szkołę i jak mało kto potrafi cieszyć się ży­ciem. Jego odmienność jest jednak także źródłem kłopotów i przykrości.

Nie wszyscy rówieśnicy widzą w nim kumpla. Dla niektórych jest „tym dziw­nym dzieciakiem”, a ciągłe złamania utrudniają normalne funkcjonowanie, o jakim marzy.

Co gorsza jego ukochani rodzice zaczynają tracić radość życia i oddalać się od siebie. I tu do akcji musi wkroczyć Austin, który jak nikt inny potrafi znajdo­wać jasne strony każdej sytuacji. Czy uda mu się nauczyć swoich bliskich wiary w to, że każdy dzień może być najlepszy? Czy pokaże im, jak dostrze­gać w życiu to, co najpiękniejsze? Warto się przekonać, bo Austin to praw­dopodobnie najfajniejszy chłopak na świecie.

Reżyseria: Jon Gunn („Czy naprawdę wierzysz”, „Sprawa Chrystusa”).

Obsada: Zachary Levi („Shazam!”, „Thor: Mroczny świat”, „Mauretańczyk”), Meghann Fahy („Biały Lotos” – serial, „Para idealna” – serial), Jacob Laval, Patricia Heaton („Kosmiczny mecz”, „Beethoven”), Peter Facinelli („Saga Zmierzch”, „Glee” – serial, „Siostra Jackie” – serial).

Dystrybucja w Polsce: Monolith Films.

Jeden na milion

Artykuł powiązany z filmem
O filmie Zwiastun