„Wielki Marty” z Timothée Chalametem w kinach od 30 stycznia. Reżyser Josh Safdie o filmie, fascynacji tenisem stołowym i prezencie od żony
Już za kilka dni na duży ekran trafi film „Wielki Marty” (tyt. oryg. „Marty Supreme”) w reżyserii Josha Safdie. – To opowieść o dorastaniu. O tym, jak bezkompromisowa indywidualność młodości może jednocześnie wyzwalać i ograniczać – tłumaczy. Jak to się stało, że w ogóle zainteresował się dość pokręconymi kolejami losu Marty’ego Reismana?
Pewne jest to, że Josh Safdie fascynował się ping-pongiem od najmłodszych lat. Jako dziecko często i chętnie grywał w tenisa stołowego z ojcem, a także słuchał opowieści wujka o wielkich outsiderach XX-wiecznego Nowego Jorku, których ten sport przyciągał.
Nigdy jednak ten film by nie powstał, gdyby któregoś dnia żona reżysera, Sara Rossein, przeglądając kosz z książkami za dolara w sklepie z używaną odzieżą, nie znalazła przypadkiem autobiografii autorstwa Marty’ego Reismana – cudownego dziecka nowojorskiego ping-ponga. Lektura tej książki bez reszty pochłonęła Josha Safdie. Czytając odkrył świat niezwykle fascynujący i pociągający.
– Ludzie, którzy wyróżniali się w tenisie stołowym, często nigdzie indziej nie potrafili się odnaleźć. To nie był szanowany sport, więc naturalnie przyciągał dziwaków, purystów i ludzi na skraju obsesji. Kiedy przeczytałem, że w Wielkiej Brytanii i w całej Europie zapełniał stadiony, uświadomiłem sobie, że w 1952 roku naprawdę możliwe było, by dzieciak uwierzył, że może zamienić tę grę w życie pełne sławy i chwały – opowiada Safdie.

Sam Marty Reisman zainspirował reżysera. Jego osoba bowiem wykraczała poza granice jakiejkolwiek prawdziwej biografii. Marty był napędzany ślepą ambicją, pełen sprzeczności: egoistyczny i ujmujący, waleczny i utalentowany, buntownik i romantyk. Chłopak zbuntowany wobec establishmentu, który – jak wszyscy wokół niego w Nowym Jorku tamtych lat – próbuje uszczknąć dla siebie kawałek smakowitego tortu.
Ostatecznie rolę Marty’ego powierzono Timothée Chalametowi. – Zdawałem sobie sprawę, że jest zdeterminowany, by zostać najlepszym, ale z drugiej strony zakrztusić się hot dogiem, śmiejąc się z najgłupszego żartu (…) Miał w sobie tę powagę, która pasowała do bezpośredniego marzyciela, którego zaczęliśmy wymyślać w scenariuszu – tłumaczy reżyser.
A co wiemy o fabule tej nietuzinkowej historii?
Otóż, akcja filmu „Wielki Marty” rozgrywa się w roku 1952. Marty męczy się w pracy sprzedawcy butów w ciasnym sklepie wujka na Lower East Side. Umiera wewnętrznie, robiąc coś, czego nie wybrał, żyjąc życiem, które wydaje się z góry zaplanowane. Jego ucieczką staje się tenis stołowy. Nie tylko od sklepu, lecz także od świata, który oczekuje, że Marty pozostanie „na swoim miejscu”: od rodziny, sąsiedztwa i niewypowiedzianych na głos reguł decydujących o tym, kto ma znaczenie.

Problem w tym, że w powojennej Ameryce tenis stołowy cieszy się niewiele większą renomą niż gra w kapsle, przez co marzenie Marty’ego dla wszystkich poza nim samym wygląda jak żart. Na drodze stają mu także nadopiekuńcza matka, ciężarna dziewczyna, puste kieszenie oraz cały system kapitalistyczny.
Mimo to nawet „wampiry przemysłu” nie są w stanie powstrzymać go przed pójściem na całość, by zrealizować kłębiące mu się w głowie marzenia…
Przypominamy jeszcze, że „Wielki Marty” tylko w kinach od 30 stycznia.
O FILMIE:
Fascynująca prawdziwa historia geniusza o wielkiej ambicji, apetycie na życie i zdolności do podnoszenia się po życiowych upadkach.
Marty chce być gwiazdą. Nagnie więc wszystkie reguły, wejdzie w sojusze z ludźmi, od których powinien trzymać się z daleka, gotów będzie uwieść każdą kobietę, byleby tylko zrealizować swoje marzenie o wielkości.
Reżyseria: Josh Safdie („Nieoszlifowane diamenty”, „Good Time”).
Obsada: Timothee Chalamet („Diuna”, „Tamte dni, tamte noce”, „Kompletnie nieznany”, „Lady Bird”, „Mój piękny syn”, „Wonka”, „Małe kobietki”), Gwyneth Paltrow („Zakochany Szekspir” – OSCAR, „Iron Man”, „Avengers”, „Emma”, „Hook”, „Morderstwo doskonałe”, „Przypadkowa dziewczyna”), Tyler, The Creator – gwiazdor rapu, dwukrotny zdobywca nagrody Grammy, Fran Drescher („Niania” – serial, „Pomoc domowa” – serial), Odessa A’zion („Hellraiser”, „Duchy” – serial, „Wszystko ze mną OK?”), Sandra Bernhard („Król komedii”, „Rozdzielenie” – serial, „Rodzina Soprano+ – serial, „Hudson Hawk”).
Gatunek: dramat.
Produkcja: USA 2025.
Dystrybucja w Polsce: Monolith Films.