Śmiech, który uczy: 6 wartości, które dziecko wyniesie z seansu „Strusia Pędziwiatra i zemsty Kojota”
Przez dekady Kojot przegrywał z Strusiem Pędziwiatrem, a my się z tego śmialiśmy. Film Dave’a Greena, który 20 listopada trafi do polskich kin, zmienia perspektywę. Za slapstickiem kryje się historia, którą warto obejrzeć z dzieckiem i potem o niej porozmawiać. Bo to nie tylko zrealizowany z rozmachem mix klasycznej animacji z kinem live action.

Czego nauczy nas Kojot? Poznaj najistotniejsze wartości edukacyjne w filmie „Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota”.
1. Wytrwałość, nawet gdy wszystko idzie nie tak
Najmocniejszym przesłaniem jest upór bohatera. Recenzenci piszą o syzyfowych motywach: o tym, by nie rezygnować, nawet gdy przeszkody wydają się nie do pokonania. Ta myśl brzmi w filmie zaskakująco znacząco.
– Przesłanie tego filmu, podobnie jak postawa jego głównego bohatera, brzmi: „nigdy się nie poddawaj”. To jest to, o czym wszyscy powinniśmy pamiętać w swoim życiu i z czym widzowie powinni wyjść po seansie z kina – wyjaśnia Green.
Według jednej z recenzji film docenia gotowość Kojota do dalszej walki mimo ciągłych porażek. A dla dzieci to cenna lekcja: porażka nie jest końcem, a próbowanie to część drogi do sukcesu.
2. Odwaga, by stanąć naprzeciw silniejszego
Fabuła opiera się na pomyśle, że Kojot pozywa korporację Acme za wadliwe produkty. Montażysta filmu określił tę historię jako opowieść o Dawidzie i Goliacie. Na ekranie widzimy, że po drugiej stronie stoją skorumpowani prawnicy i kierownictwo firmy, którzy chcą uniknąć odpowiedzialności za szkody.
– Punktem wyjścia do historii, którą zrealizowaliśmy, był artykuł Iana Fraziera, opublikowany w 1990 roku na łamach „The New Yorkera”. Ceniony pisarz wyobraził sobie w nim fikcyjny proces sądowy między Kojotem a firmą ACME, której produkty wielokrotnie zawodziły go podczas jego pościgów za Strusiem Pędziwiatrem. To był genialny tekst satyryczny. W pewnym sensie ten film jest też naszym sposobem na powiedzenie: „przepraszamy!” – dodaje reżyser.
Młodzi widzowie dowiadują się, że firma powinna odpowiadać za swoje produkty, a konsument ma prawo do rzetelności. To dobry punkt wyjścia do rozmowy o prawach konsumenta i uczciwości w biznesie.
3. Odpowiedzialność za własne wybory
Animacja nie jest jednostronna. Kojot jest przedstawiony jako uzależniony od produktów Acme, co jest pokazane jako problem. Bohater ma więc swoją część winy. To okazja, by porozmawiać z dzieckiem o obsesjach, o tym, że ślepe dążenie do celu może nas ranić, i o umiejętności zatrzymania się i zmiany strategii.
4. Współpraca i pomoc innych
Kojot nie walczy sam. Reprezentują go prawnik Kevin Avery i Paige. Samotny, uparty bohater uczy się przyjmować pomoc, a zespół działa skuteczniej niż jednostka. Recenzent zwraca uwagę, że komunikacja z niemym bohaterem stanowi szkielet filmu i dużą część jego serca.
5. Emocje pod maską komedii
Film nadaje postaci głębię. Twórcy dali historii fabułę, sens i uczucia, pokazując tęsknotę kryjącą się pod obsesją Kojota. To dobra okazja, by uczyć dzieci, że zachowanie bywa wynikiem emocji, a za czynami innych stoją ich potrzeby.
6. Klasyka, która łączy pokolenia
Mieszanka animacji i aktorskiego kina, znane postacie i humor dla każdego wieku sprawiają, że film można oglądać w rodzinie. Rodzice, którzy wychowali się na „Zwariowanych melodiach”, pokażą dzieciom swoje dzieciństwo.
Na co zwrócić uwagę rodzicom
Film nie jest wolny od ostrzejszych momentów. Zagraniczny serwis dla rodziców odnotowuje, że pojawia się w nim nieco przemocy i język potoczny. Przemoc ma charakter kreskówkowy, ale najmłodszym widzom warto towarzyszyć i po seansie porozmawiać o tym, co zobaczyli.
Podsumowanie
„Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota” to coś więcej niż nostalgiczna komedia. To film o wytrwałości, odwadze i odpowiedzialności, podany w formie, która śmieszy dzieci i skłania dorosłych do refleksji.



