Filmowy rollercoaster i rozrywka na najwyższym poziomie. „Jest w nim humor, elegancja, seksowność, przygoda”: „Zawodowcy” w kinach. Idź!
– Rachel to bardzo interesująca postać. Poważna, bezpośrednia i opanowana. Wie, co robić i co osiągnąć w ramach swoich kompetencji. Ma też świetne poczucie humoru. Mroczne, które bardzo lubię – mówi Eiza González o granej przez siebie postaci w „Zawodowcach” Guya Ritchiego.– To film z oryginalną historią, świetnymi rolami i dynamiczną akcją – uzupełnia aktorka.Film do obejrzenia na dużym ekranie od 29 maja.
W „Zawodowcach” zobaczymy, m. in.: Henry’ego Cavilla, Jake’a Gyllenhaala, Rosamund Pike i Carlosa Bardema.
Kolejny akcyjniak Ritchiego
Najnowsze dzieło reżysera „Dżentelmenów” to pędzący przez kilka kontynentów filmowy rollercoaster i rozrywka na najwyższym poziomie. „Zawodowców” definiuje misterna intryga, porywające sceny akcji, solidna dawka humoru i wyjątkowe plenery – warto wiedzieć, że produkcję zrealizowano na hiszpańskiej wyspie Teneryfa i na Kanarach.
Natomiast dla Eizy González to kolejne spotkanie na filmowym planie z Guyem Ritchie. Warto pamiętać, że w 2024 roku dołączyła do obsady „Ministerstwa Niebezpiecznych Drani”, który wyreżyserował. W tamtej produkcji u jego boku wystąpili, m.in.: wspomniany wyżej Henry Cavill, Hiero Fiennes Tiffin (seria „After” – przyp. aut.) i Alan Ritchson.
A jak González wspomina ich wspólną pracę na planie „Zawodowców”?
– To był spektakl sam w sobie. To jak film w filmie. Guy uwielbia tworzyć na bieżąco. Świetnie wyczuwa mocne strony i talent poszczególnych osób. Ale to wymagające. Tworzenie postaci z takim dobrym reżyserem to spełnienie marzeń, bo czasem mamy pomysł, ale nie wiemy, czy dobry, czy zły. U Guya nie ma „dobrze” czy „źle”, jest tylko tworzenie. Dzięki temu postacie są ciekawsze, a on dostrzega niuanse i detale, o których byście nawet nie pomyśleli – zauważa aktorka.
I dodaje: – Zgodziłabym się na każdą propozycję Guya. Jest absolutnym geniuszem, a praca z nim zawsze jest ekscytująca. Muszę stale uważać, co jest dosyć wymagające. A Henry to niesamowity partner. Spokojny i opanowany. Taki pomocny wspólnik w zbrodni. Jest też figlarny, radosny. To prawdziwy lider (…) Interesujące było tworzenie zupełnie nowego świata, innego niż poprzednio. To inne postacie, inny klimat. Czułam się jak na placu zabaw z najlepszymi przyjaciółmi.
Ostra i bardzo ambitna
Eiza González była bardzo podekscytowana możliwością zagrania Rachel, która od pierwszego dnia zdjęciowego skradła jej serce.
– W życiu chodzi jej o pieniądze i o wygraną. Ma w tym specyficznym łańcuchu pokarmowym silną pozycję. Jest na szczycie piramidy. Dzięki intelektowi, dowcipowi, strategii i łatwości adaptacji jest najlepsza w tym, co robi. Jest ostra i bardzo ambitna w dobrym tego słowa znaczeniu – opowiada.

A jak wspomina realizację poszczególnych ujęć w „Zawodowcach”?
– Najbardziej ekscytowały mnie sceny, w których mogę pokazać złowieszczą i złożoną stronę Rachel. Rzadko gram takie role. Najlepiej czuję się, kiedy muszę dać z siebie wszystko w dialogu i grze. A Guy w naturalny sposób wyczuwa, co się sprawdza. Mogę się dużo nauczyć i chłonę wszystko, co mówi – zwierza się aktorka.
A jeśli chodzi o zdjęcia plenerowe, to: „możliwość pracy poza studiem, w prawdziwym świecie, jest dla aktora darem. Można współistnieć z daną przestrzenią, a w tym filmie są różne lokalizacje. Jedziemy do Hiszpanii, spędzamy trochę czasu w Arabii Saudyjskiej, gdzie są jedne z najpiękniejszych krajobrazów, jakie zapewne kiedykolwiek zobaczycie na ekranie. Miałam okazję pracować w tych miejscach z niesamowitą ekipą, a te lokalizacje lepiej ukazują daną kulturę i wnoszą do filmu świeże spojrzenie. Myślę, że miejsce zdjęć ma duży wpływ na film, który staje się wyjątkowy, fascynujący”.
Dla Eizy González ważna była nie tylko osoba reżysera, a także fascynujący scenariusz, który przypadł jej do gustu od pierwszych przeczytanych zdań, ale przede wszystkim możliwość zagrania w jednym filmie z Cavillem i Gyllenhaalem była dla niej magnesem, który przyciągnął ją do „Zawodowców”.
– Nie ma dobrego filmu bez dobrego zespołu twórców. Cudownie znowu było się spotkać z Jakiem i Henrym. Obaj są konkretni i niesamowicie utalentowani. Są też ogromnie pewni siebie. To liderzy na planie zdjęciowym, którzy zarażają opanowaniem i pewnością siebie resztę obsady. Miałam dużo szczęścia, że byli przy mnie – zauważa.
O czym jest film?
Główną bohaterką „Zawodowców” jest Rachel (Eiza González), działająca w szarej strefie specjalistka od załatwiania ekstremalnie trudnych spraw dla wyjątkowo bogatych klientów, otrzymuje zlecenie od grupy nowojorskich inwestorów. Ma odzyskać dług od mieszkającego na prywatnej wyspie i dysponującego własną armią miliardera o szemranej reputacji.
Gdy zawodzą cywilizowane metody negocjacji i staje się jasne, że dłużnik nie ma najmniejszego zamiaru regulować należności, do gry wchodzi ekipa do zadań specjalnych. To grupa byłych żołnierzy, z którymi Rachel pracuje od lat.
Wspólnie opracowują i wcielają w życie misterny plan wtargnięcia na wyspę, „załatwienia sprawy” i ucieczki. Brzmi prosto, ale ludzie miliardera są przygotowani na taką ewentualność, a okazywanie litości nie należy do zakresu ich obowiązków.
Reżyseria: Guy Ritchie („Sherlock Holmes”, „Porachunki”).
Obsada: Jake Gyllenhaal („Tajemnica Brokeback Mountain”, „Wolny strzelec”, „Donnie Darko”), Henry Cavill („Batman vs Superman: Świt sprawiedliwości”, „Człowiek ze stali”, „Liga Sprawiedliwości”), Eiza González („Baby Driver”, „Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw”, „Godzilla vs. Kong”, „O wszystko zadbam”), Rosamund Pike („Śmierć nadejdzie jutro”, „Zaginiona dziewczyna”).
„Zawodowcy” do obejrzenia tylko w kinach od 29 maja.
Dystrybucja filmu w Polsce jest Monolith Films.